Co wyróżnia wioskę Bogatyrewicze w rejonie mostowskim? Nie powiesz tego od razu. Ale jej mieszkańcy odpowiedzą bez zastanowienia: "Wąwóz Jana i Cecylii". Ta wioska ma osobliwość: wszyscy jej mieszkańcy mają to samo nazwisko, o tej samej nazwie z nazwą wioski. Tysiące turystów przyjeżdża do tego miejsca, aby dotknąć słynnej legendy. Jednak miejscowi są przekonani, że życie Jana i Cecylii jest historycznie wiarygodnym faktem i są gotowi to udowodnić. Do naszych dni zachowały się dwa wrośnięte w ziemię kamienie nagrobne, starannie otoczone ogrodzeniem z mistrzowsko wykonanym drewnianym Krzyżem nad nimi. Mówi się, że to tutaj spoczywają początkujący rodu Bogatyrewiczów, że potomkowie pochowali ich dokładnie tam, gdzie kiedyś stał stary dąb, który dał im schronienie.
Po śmierci Jana i Cecylii na ich grobie ustawiono krzyż z napisem 1549. Wygląda na to, że jest to rok ich przybycia nad Niemen. Legendę o Janie i Cecylii znają nie tylko miejscowi, ale także czytelnicy powieści Elizy Orzeszko "Nad Niemnem". Sama pisarka usłyszała historię o Bogatyrewiczach podczas wakacji w posiadłości Miniewicze. Orzeszko tak zainspirowała się historią, że uczyniła ją częścią swojego dzieła.
